Verskil tussen weergawes van "Bespreking:Babilonstoringberge"

Jump to navigation Jump to search
A pod kurhanem jęknęło coś zcicha I jakieś dźwięki zagrały tajemne — I jakieś echa spłynęły podziemne, Jakby głos lutni, co wzdycha. Znajome dźwięki i pieśń sercu znana Stroskaną duszę pociesza i pieści, I uczy serce brać „mądrość boleści“ Z cierni rzucanych przez Pana. — Więc wziąłem kurhan poety w ramiona I skroń tuliłem do cichéj mogiły.... W głębi jéj tętna żywéj pieśni biły, Jak żywe serce wśród łona. I całowałem z synowską czułością Grób, co przemówił do mnie z taką siłą, — Wiedzcie: te
(Nuwe bladsy geskep met '{{Kop van besprekingsbladsy}} {{Bladtrekke}}')
Etiket: 2017-bronwysiging
 
(A pod kurhanem jęknęło coś zcicha I jakieś dźwięki zagrały tajemne — I jakieś echa spłynęły podziemne, Jakby głos lutni, co wzdycha. Znajome dźwięki i pieśń sercu znana Stroskaną duszę pociesza i pieści, I uczy serce brać „mądrość boleści“ Z cierni rzucanych przez Pana. — Więc wziąłem kurhan poety w ramiona I skroń tuliłem do cichéj mogiły.... W głębi jéj tętna żywéj pieśni biły, Jak żywe serce wśród łona. I całowałem z synowską czułością Grób, co przemówił do mnie z taką siłą, — Wiedzcie: te)
A pod kurhanem jęknęło coś zcicha I jakieś dźwięki zagrały tajemne — I jakieś echa spłynęły podziemne, Jakby głos lutni, co wzdycha.
 
Znajome dźwięki i pieśń sercu znana Stroskaną duszę pociesza i pieści, I uczy serce brać „mądrość boleści“ Z cierni rzucanych przez Pana. —
 
Więc wziąłem kurhan poety w ramiona I skroń tuliłem do cichéj mogiły.... W głębi jéj tętna żywéj pieśni biły, Jak żywe serce wśród łona.
 
I całowałem z synowską czułością Grób, co przemówił do mnie z taką siłą, — Wiedzcie: ten jeszcze żyje pod mogiłą, Co pieśnią żył i miłością...
 
A pod kurhanem jęknęło coś zcicha I jakieś dźwięki zagrały tajemne — I jakieś echa spłynęły podziemne, Jakby głos lutni, co wzdycha.
 
Znajome dźwięki i pieśń sercu znana Stroskaną duszę pociesza i pieści, I uczy serce brać „mądrość boleści“ Z cierni rzucanych przez Pana. —
 
Więc wziąłem kurhan poety w ramiona I skroń tuliłem do cichéj mogiły.... W głębi jéj tętna żywéj pieśni biły, Jak żywe serce wśród łona.
 
I całowałem z synowską czułością Grób, co przemówił do mnie z taką siłą, — Wiedzcie: ten jeszcze żyje pod mogiłą, Co pieśnią żył i miłością...
 
A pod kurhanem jęknęło coś zcicha I jakieś dźwięki zagrały tajemne — I jakieś echa spłynęły podziemne, Jakby głos lutni, co wzdycha.
 
Znajome dźwięki i pieśń sercu znana Stroskaną duszę pociesza i pieści, I uczy serce brać „mądrość boleści“ Z cierni rzucanych przez Pana. —
 
Więc wziąłem kurhan poety w ramiona I skroń tuliłem do cichéj mogiły.... W głębi jéj tętna żywéj pieśni biły, Jak żywe serce wśród łona.
 
I całowałem z synowską czułością Grób, co przemówił do mnie z taką siłą, — Wiedzcie: ten jeszczae żyje pod mogiłą, Co pieśnią żył i miłością...
 
A pod kurhanem jęknęło coś zcicha I jakieś dźwięki zagrały tajemne — I jakieś echa spłynęły podziemne, Jakby głos lutni, co wzdycha.
 
Znajome dźwięki i pieśń sercu znana Stroskaną duszę pociesza i pieści, I uczy serce brać „mądrość boleści“ Z cierni rzucanych przez Pana. —
 
Więc wziąłem kurhan poety w ramiona I skroń tuliłem do cichéj mogiły.... W głębi jéj tętna żywéj pieśni biły, Jak żywe serce wśród łona.
 
I całowałem z synowską czułością Grób, co przemówił do mnie z taką siłą, — Wiedzcie: ten jeszcze żyje pod mogiłą, Co pieśnią żył i miłością...
 
A pod kurhanem jęknęło coś zcicha I jakieś dźwięki zagrały tajemne — I jakieś echa spłynęły podziemne, Jakby głos lutni, co wzdycha.
 
Znajome dźwięki i pieśń sercu znana Stroskaną duszę pociesza i pieści, I uczy serce brać „mądrość boleści“ Z cierni rzucanych przez Pana. —
 
Więc wziąłem kurhan poety w ramiona I skroń tuliłem do cichéj mogiły.... W głębi jéj tętna żywéj pieśni biły, Jak żywe serce wśród łona.
 
I całowałem z synowską czułością Grób, co przemówił do mnie z taką siłą, — Wiedzcie: ten jeszcze żyje pod mogiłą, Co pieśnią żył i miłością...
 
A pod kurhanem jęknęło coś zcicha I jakieś dźwięki zagrały tajemne — I jakieś echa spłynęły podziemne, Jakby głos lutni, co wzdycha.
 
Znajome dźwięki i pieśń sercu znana Stroskaną duszę pociesza i pieści, I uczy serce brać „mądrość boleści“ Z cierni rzucanych przez Pana. —
 
Więc wziąłem kurhan poety w ramiona I skroń tuliłem do cichéj mogiły.... W głębi jéj tętna żywéj pieśni biły, Jak żywe serce wśród łona.
 
I całowałem z synowską czułością Grób, co przemówił do mnie z taką siłą, — Wiedzcie: ten jeszcze żyje pod mogiłą, Co pieśnią żył i miłością...
 
{{Kop van besprekingsbladsy}}
{{Bladtrekke}}
Anonieme gebruiker

Navigasie-keuseskerm